Serwisy internetowe funkcjonują w modelu permanentnego rozwoju. Gdy pojawia się potrzeba, dodajemy boksy, podstrony lub funkcjonalności. Serwisy powinny być więc zaprojektowane tak, aby umożliwiać szybkie i tanie dodawanie nowych elementów. To nie tylko kwestia oszczędności pieniędzy i czasu, ale także ograniczania ryzyka. Jeśli efekty nas rozczarują, łatwiej będzie wycofać się z czegoś, co robiliśmy tydzień niż z czegoś, co zajęło pół roku. Dla projektantów tworzenie takich stron to jednak pewne wyzwanie. Łatwiej mu sprostać, jeśli od początku myśli się o przyszłości – tym, jakie konsekwencje mają dzisiejsze decyzje. To jak z budowaniem domu. Jeśli chcesz mieć w ogrodzie basen, ale jeszcze Cię na niego nie stać, warto od razu zapłacić więcej i przygotować odpowiednią instalację pod ziemią. Jeśli teraz odpuścisz, to kiedy zechcesz spełnić swoje marzenie, będziesz musiał przekopać cały ogród, a wykonawca zadba, żebyś zapłacił za to z nawiązką. Na tym polega myślenie o skalowalności. Czym jest jednak skalowalność w projektowaniu? To zdolność strony internetowej do rozbudowywania się z zachowaniem stałego poziomu jakości i spójności w trzech płaszczyznach: architektonicznej, graficznej i systemowej. Jak ją uzyskać?
Czytaj dalej
Skalowalność w projektowaniu
Rola projektantów w strukturze korporacji
W dużej organizacji zajmującej się internetem, wraz z postępującą profesjonalizacją, prędzej czy później powstanie dział zajmujący się projektowaniem. Aby nie stał się wydmuszką do robienia makiet, trzeba sensownie odpowiedzieć na pytanie gdzie zaczyna się, a gdzie kończy rola projektantów i jaką pozycję powinien mieć dział projektowania w strukturze całej organizacji? Czytaj dalej
Ile mamy czasu?
Czas to niewdzięczny temat, szczególnie gdy pracujesz w większej organizacji. Jest go mało, czasem trzeba się z niego rozliczać, a koniec końców to, na co go poświęcasz, w dużej mierze zależy od innych. Niemniej jednak, korzystając z pretekstu, jakiego dostarcza przywrócenie święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy, warto pomyśleć o tym, ile naprawdę mamy czasu na zrobienie czegokolwiek w ciągu jednego roku. No, strzelajmy. 300 dni? 250? A może tylko 200?
Dobre słowo o korporacjach, czyli jak tu się robi internet?
Myślałem ostatnio o specyfice robienia internetu w korporacjach, w szczególności w wydawnictwach. Nie chodzi o konkretne organizacje, a raczej o tę specyfikę i złożoność. I o to, jak wiele się na tym polu zmieniło. Wsłuchując się od czasu do czasu w głos start-upowców, krytykujących poczynania rodzimych korporacji w sieci, odnoszę coraz częściej wrażenie pewnej niesprawiedliwości. Nie chcę być pomaptyczny. Po prostu „duzi” zasłużyli na to, by ich pochwalić. Powodów jest sporo, ale chciałbym skupić się na dwóch: kompromisy i klimat. A właściwie na tym, jaką pracę w tych dwóch obszarach trzeba wykonać, aby w korporacji robić sajty wysokiej jakości. Czytaj dalej
Jak touchscreeny zmienią projektowanie?
Żyjemy w ciekawych czasach. My, projektanci stron internetowych. Dzisiejsza sieć została pomyślana tak, aby operować nią za pomocą myszki i klawiatury. Właściwie nie tyle „została pomyślana”, co my ją taką stworzyliśmy. Formularze, dropdowny, hovery i rozmaite inne elementy dzisiejszych stron www – doskonale wiemy, jak je robić, aby działały. Jednak nie sposób nie dostrzec, że gdzieś obok dojrzewa nowa rzeczywistość projektowania witryn. I tutaj nasza dotychczasowa wiedza coraz częściej się nie sprawdza. Czytaj dalej
Visited i hover, czyli jak zapominamy o linkach?
Obsługa linków visited oraz sensowne stosowanie hoverów to coś, co projektanci z niewiadomych względów uwielbiają zaniedbywać. Tymczasem to jedne z najważniejszych elementów witryny. Dla tych, którzy o nich zapomnieli, krótka ściąga. Czytaj dalej
