Myślałem ostatnio o specyfice robienia internetu w korporacjach, w szczególności w wydawnictwach. Nie chodzi o konkretne organizacje, a raczej o tę specyfikę i złożoność. I o to, jak wiele się na tym polu zmieniło. Wsłuchując się od czasu do czasu w głos start-upowców, krytykujących poczynania rodzimych korporacji w sieci, odnoszę coraz częściej wrażenie pewnej niesprawiedliwości. [...]
